Już chciałam napisać, że to będzie pierwsza recenzja cieni do powiek na tym blogu. Ale bym skłamała, bo przecież recenzowałam już cienie, które dostałam od firmy Quiz. W każdym bądź razie będzie to pierwszy cień w kremie i pierwszy kosmetyk tej firmy. Z tego co mi się kojarzy to trafił on do mnie dzięki wygranej w rozdaniu u Lady in Purplee.
W środku pudełeczko to mieści, urocze plastikowe serduszko, które jest pojemniczkiem na cień. Prawda że urocze? :D
Co do konsystencji, to jest mi się trudno wypowiedzieć czy jest taka jak powinna, bo jest to mój pierwszy cień w kremie. Według mnie jest kremowa, ale niezbyt miękka. Mnie jak najbardziej odpowiada. Nie ma problemów z nałożeniem cienia na powiekę.
Trwałość to chyba najgorszy aspekt tego pięknego kosmetyku. Niestety bez względu na to czy nałożymy go na czystą, tłustą powiekę czy bazę pod cienie za każdym razem roluje się i zbiera w załamaniach. Jakby tego było mało dzieje się z nim tak już po około 4-5h. Na prawdę nie wygląda to estetycznie.
Cream eyeshadow, nr 22, KIKO Make Up Milano
Opakowanie:
Generalnie cień znajduje się w czarnym pudełeczku, które nie wiem czemu ale przyjmuje na siebie wszystkie brudy jakie może za sobą nieść mieszkanie w kosmetyczce, lub dotykanie palcami po podkładzie. Jednak na tym pudełeczku znajduje się skład, nazwa, data przydatności, no ogólnie wszystko co jest niezbędne.W środku pudełeczko to mieści, urocze plastikowe serduszko, które jest pojemniczkiem na cień. Prawda że urocze? :D
Konsystencja, trwałość, itp:
Mój kolor to numer 22, dokładniej mówiąc jest to takie złociste nude. No po prostu śliczne!Co do konsystencji, to jest mi się trudno wypowiedzieć czy jest taka jak powinna, bo jest to mój pierwszy cień w kremie. Według mnie jest kremowa, ale niezbyt miękka. Mnie jak najbardziej odpowiada. Nie ma problemów z nałożeniem cienia na powiekę.
![]() | |
| na górze bez bazy; na dole z bazą Kobo |
Trwałość to chyba najgorszy aspekt tego pięknego kosmetyku. Niestety bez względu na to czy nałożymy go na czystą, tłustą powiekę czy bazę pod cienie za każdym razem roluje się i zbiera w załamaniach. Jakby tego było mało dzieje się z nim tak już po około 4-5h. Na prawdę nie wygląda to estetycznie.
Skład:
Informacje ogólne:
Niestety nie wiem ile on może kosztować, ani gdzie go można dostać, bo na stronie producenta znaleźć go nie mogę.
Podsumowując:
Kolor na prawdę piękny i fajna konsystencja (muszę wypróbować inne cienie w kremie), ale jakoś niezadowalająca..
xoxo








