Stracić bieliznę na widok lakieru? | Rimmel 60 Second by Rita Ora, 203 Lose Your Lingerie

8/08/2014

Witajcie,

Dawno na moim blogu nie pojawił się żaden post dotyczący lakieru do paznokci, ale jak to mówią szewc bez butów chodzi ;) Na co dzień zajmuję się upiększaniem paznokci moich klientek, a na swoje najzwyczajniej w świecie nie mam już czasu. Dzisiaj jednak będzie o pewnym lakierze, który z jednej strony uwielbiam a z drugiej nienawidzę. Te z Was, które posiadają go w swojej kolekcji na pewno wiedzą dlaczego tak jest, a pozostałe ciekawskie osoby zapraszam do czytania dalej....


Opakowanie:
Buteleczka niczym nie różni się od pozostałych lakierów z serii '60 second'. Jedynie na zakrętce pojawiło się zdjęcie Rity Ory w formie angielskiego znaczka pocztowego. Pędzelek jest bardzo szeroki i równo przycięty, nie stwarza problemów podczas aplikacji.


Właściwości: 
Zacznę może od tego za co uwielbiam ten lakier. Jest to oczywiście jego kolor. W butelce wygląda na mleczny róż z delikatnym shimmerem jednak na paznokciach jest to całkowicie kremowy majtkowy róż :) Świetny nadaje się zarówno dla krótkich jak i dłuższych paznokci oraz opalonych dłoni. Co poniektórzy porównują go do kultowego Fiji marki Essie.


Niestety w tym miejscu kończą się plusy dla tego produktu. A to dlatego że przechodzimy do aplikacji która do najłatwiejszych nie należy. Pierwsza warstwa lakieru niesamowicie smuży oraz nie jest w pełni kryjąca. Z drugą warstwą nie jest lepiej. Lakier bardzo szybko wysycha i aby na paznokciach wyglądał dobrze należałoby go nałożyć jednym pociągnięciem. Jak wiadomo jest to praktycznie niemożliwe. Każda próba poprawki i bardziej równomiernego rozłożenia lakieru na paznokciu kończy się okropnymi smugami i prześwitami.


Jeżeli jednak uda nam się nałożyć lakier tak by wyglądał na paznokciach estetycznie to długo tym efektem się nie nacieszymy. Rimmel by Rita Ora ma bardzo słabą trwałość. Odpryskuje już na drugi dzień po aplikacji. Początkowo myślałam, że zbyt mocno eksploatowałam moje dłonie jednak nawet gdy 'nic' nie robiłam lakier odpryskiwał.
Dodam tylko, że położyłam go na bazę z odżywki diamentowej Eveline oraz pokryłam Seche Vite.


Podsumowanie:
Lakiery Rimmel dostaniecie w każdej drogerii gdzie znajdują się szafy tej marki (np. Rossmann, Natura) w cenie około 12 zł (ja swój kupiłam na promocji za około 6zł).
Lose Your Lingerie ma przepiękny kolor, zupełnie się w nim zakochałam i miałam nadzieję że moje uwielbienie dla tego odcienia pokona kłopotliwą aplikację. Niestety zupełny brak trwałości zaważył na szali i nie mogę polecić Wam tego lakieru. Słyszałam wiele opinii że jasne odcienie lini Rity są właśnie takie kłopotliwe, z ciemnymi jest podobno o niebo lepiej.


Dajcie znać czy macie ten lakier i jak u Was się sprawdza?
A ktoś kto ma Essie Fiji niech mi napisze czy rzeczywiście te dwa kolory są takie podobne, będę wdzięczna ;)


Zobacz podobne

10 komentarzy

  1. ładny odcień, szkoda, ze trwałość taka słaba

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest bardzo podobny do Fiji mam oba :) Bardzo lubię takie kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tej serii słychać raczej same niepochlebne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  4. mam z tej serii odcień biały, pokazywałam go ostatnio na blogu. mi przypadł do gustu i nawet trwałość była fajna
    jak masz ochotę rzucić okiem, serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie trwały bo ładny :( Essie fiji planuję kupic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja, na szczęście, nie lubię lakich majtkowych kolorów ;) ale trwałość faktycznie słaba jak na rimmel.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny tylko szkoda, że taki słaby

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wygląda kusząco, strasznie by mnie drażniła ta problematyczna aplikacja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny! Ja jeszcze niestety w swojej kolekcji go nie posiadam, ale posiadam inne z tej serii i bardzo sobie chwalę. Teraz w ogóle lakiery rimmel są w super-pharm w promocji -20% z tego co widziałam, więc zaopatrzę się w ten kolorek i sprawdzę jak będzie się trzymał :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za komentarze. Wszystkie je czytam i staram się na nie odpowiadać. Jednakże bardzo proszę o nieumieszczanie tzw. spamu, gdyż będzie on bezwzględnie usuwany.