My beautiful dream!

28 lipca 2014

Tanie nie znaczy złe | Szampon intensywne odżywanie, Ziaja

Witajcie,

Nie często zdarza się abym na łamach tego bloga pisała o szamponach do włosów. Uważam jednak, że dzisiejszy bohater zasługuje na to by dowiedziało się o nim więcej osób niż tylko ja i mój mąż :D Kupiony został, ot tak przez przypadek na stoisku firmowym Ziaja dla Ciebie, bez większego przekonania, a okazał się całkiem trafnym wyborem. Dlaczego? Przekonacie się czytając recenzję Szamponu intensywne odżywianie do włosów delikatnych marki Ziaja...


Opakowanie:
Biała butelka z różową zakrętką. Designem nie grzeszy ale stojąc na wannie ma w sobie coś uroczego ;) Niestety nie zobaczymy przez nią ile kosmetyku jeszcze zostało. Jednak butelka jest miękka i może stać 'na głowie' więc wydusimy z niej produkt do cna . Mały dozownik precyzyjnie wylewa szampon na dłoń, nie przesadzając z jego ilością.


Właściwości:
Zapach to coś co sprawiło, że pokochałam ten produkt od pierwszego wejrzenia (wąchnięcia? :D) Jest niesamowicie przyjemny, owocowy i słodki ale nie duszący i co najważniejsze utrzymuje się na włosach w postaci takiej odświeżającej mgiełki. Po użyciu tego szamponu mogłabym siedzieć i wąchać swoje włosy :) Konsystencja jest dość rzadka, jednak nie miałam problemu z tym żeby produkt uciekał mi przez palce. Szampon ma perłowe zabarwienie co może niekorzystnie wpływać na włosy z tendencją do przetłuszczania się jednak w moim przypadku zadziałał zupełnie inaczej. Mianowicie podczas używania tego produktu moje włosy były świeże znacznie dłużej niż przy użyciu innego szamponu i mogłam je myć nawet co 3 dni zamiast co 2. Sam producent mówi że szampon

działa osłaniająco i kondycjonująco na strukturę włosa
 zwiększa odporność na działanie czynników zewnętrznych
 ułatwia rozczesywanie oraz zapobiega rozdwajaniu się końcówek

Zacznę od końca bo od tego że szampon absolutnie włosów nie plątał. Rzeczywiście były łatwe w rozczesywaniu oraz bardzo miękkie i przyjemne w dotyku po wysuszeniu nawet bez nakładania odżywki. Powszechnie wiadomo, że szampon ma przede wszystkim oczyszczać włosy, a nie ma takiej mocy sprawczej by je odżywiać. Ten również to robi. Świetnie oczyszcza włosy z wszelkich zanieczyszczeń oraz doskonale radzi sobie lakierem czy żelem do włosów.
W związku z tym, że szampon jest przeznaczony do włosów delikatnych to nie zauważyłam by je obciążał.
Na sam koniec muszę przyznać, że produkt jest niesamowicie wydajny. Używaliśmy go we dwójkę przez ponad dwa miesiące :)





Podsumowanie:

Opakowanie mieści aż 400ml produktu i kosztuje jedyne 6,90 na stoisku Ziaja dla Ciebie. Według mnie to najlepszy szampon jaki miałam ostatnio okazję używać. Ponadto jest niesamowicie tani i wydajny. Z całą pewnością skuszę się również na inne wersje :)

Dajcie znać czy miałyście styczność z szamponami Ziaja?
I jakie inne kosmetyki tej firmy polecacie?


Czytaj dalej...

24 lipca 2014

Summer Blue Makeup

Witajcie kochane!

Dawno na blogu nie pokazywałam żadnego z moich makijaży. I choć na co dzień wykonuję ich nie mało to nie wszystkie zostają przeze mnie obfotografowane, w szczególności te które wykonuję na klientkach.

Postanowiłam jednak to zmienić i nagrywając na YT tutorial makijażowy będę robiła również szereg zdjęć, które będziecie mogły obejrzeć tutaj :) Co Wy na to?

Dziś makijaż raczej w działu wieczorowych aczkolwiek w dość odważnej i intensywnej kolorystyce.








Lista użytych produktów:

Twarz

- Podkład makeup anti-age, 1 Glazel
- Podkład Match Perfection, 010 Light Porcelain, Rimmel
- Lasting Perfection, 1Fair, Collection
- Stay Matte, 001 Transparent, Rimmel
- Bahama Mama, The Balm
- Mary Lou-Manizer, The Balm
- Ideal Brow Set, no 01, Bell

Oczy

- Paint Pot, Soft Ochre, MAC
- 371 Matte, Inglot
- Paletka True Colour, Purple Haze, Avon
- Pigment, Insomnia, Makeup Geek
- Pigment, Mint cream 504, KOBO
- Eye Studio Lasting Drama Gel Eyeliner, 01 Black, Maybelline
- Curling Pump Up Mascara, Lovely
- sztuczne rzęsy z ebay
http://be-lucky-girl.blogspot.com/2014/01/sztuczne-rzesy-z-hongkongu.html

Usta

- Pure Shine Color Lip Balm, 030 Dont think just pink, Catrice





Spodobał Ci się makijaż? Tutaj krok po kroku jak go wykonałam:





Czytaj dalej...

20 lipca 2014

Czy to odżywka idealna? | Odżywka pielęgnacyjna olejek z awokado i masło karite, Garnier Ultra Doux

Witajcie

w kolejnym poście z serii pielęgnacji włosów. Produkt o którym chciałabym Wam dziś opowiedzieć został osławiony przez jedną z video blogerek. Od tamtego czasu większość osób się nim zachwyca, a więc i ja postanowiłam wypróbować Odżywkę do włosów z olejkiem z awokado i masłem karite marki Garnier z serii Ultra Doux. Jak powszechnie wiadomo jestem ogromną fanką odżywek marki Nivea i szczerze mówiąc myślałam, że bohaterka dzisiejszej notki będzie ich godnym zastępcą albo chociaż chwilową odmianą


Opakowanie:
Odżywka znajduje się w żółtej, plastikowej butelce, która stoi 'na głowie' i jest dość miękka. Znacznie ułatwia to wydobywanie produktu do samego końca. Przez opakowanie widać stopień zużycia produktu, więc któregoś poranka nie zaskoczy nas pustka ;) Dozownik też jest całkiem przyjemny, nie przyczynia się do nadmiernego wydobywania odżywki.


Właściwości:
Oczywiście zapach! W tym przypadku jest bardzo przyjemny, delikatny i jakby lekko kremowy (o ile można tak powiedzieć o zapachu?). Niestety w ogóle nie utrzymuje się na włosach. Konsystencją przypomina rzadki budyń o smaku waniliowym ;) Jest bardzo przyjemna, nie zbyt gęsta i tępa podczas aplikacji, ale również nie na tyle rzadka by uciekać przez palce.


Producent twierdzi że po użyciu jego odżywki:

...włosy stają się wyjątkowo łatwe w rozczesywaniu i odżywione. Są niewiarygodnie miękkie i błyszczące.
Jak to sprawdziło się u mnie...
Podczas stosowania tej odżywki używałam kilku różnych szamponów, mniej lub bardziej plączących włosy i muszę przyznać, że po użyciu Ultra Doux były one rzeczywiście łatwe do rozczesania, nawet bez używania recenzowanej już dwufazowej odżywki z GlissKur (KLIK). Niestety w moim przypadku jest to tak na prawdę jedyny plus. Moje włosy po myciu mają tendencję do puszenia się więc lubię gdy odżywka je wygładzi. Garnier tego nie robił. Podniszczone końce stały we wszystkie strony świata, a grzywka nie miała ochoty się układać na prosto. O odżywieniu też nie mam mowy. Co prawda w przypadku odżywek tzw ekspresowych nigdy nie spodziewam się jakiegoś dogłębnego odżywienia, jednak tym razem nie widziałam nawet powierzchownego nawilżenia. Niestety nie zauważyłam również aby moje włosy były błyszczące jak to obiecuje producent. O tyle dobrze że odżywka nie obciążała mi włosów i nie byłam zmuszona być ich częściej niż zwykle. 
Odżywkę nakładałam po każdym myciu na około 2 min (producent mówi o 'kilku chwilach', czy ktoś wie ile to dokładnie?).
Wydajnością podobna jest do odżywki z Nivea. Starczyła mi na około 3 miesiące użytkowania. Więc uważam to za całkiem fajny wynik.

Skład:
Nie jest może w 100% naturalnych, jednak znajdziemy w nim emolienty takie jak olej palmowy, obiecane masło karite i olej z awokado. Ponadto nie zawiera silikonów.



Podsumowanie:
Opakowanie standardowo mieści 200 ml produktu i kosztuje w granicach 7 zł. Dostać ją można zarówno w Rossmannie, Naturze jak i hipermarketach typu Tesco.
U mnie niestety ta odżywka się nie sprawdziła. Może gdybym nakładała ją na dłuższy czas dałaby lepsze efekty, ale nie zawsze mam czas paradować z odżywką na włosach przez 30 min ;) poza tym producent mówi tylko o 'kilku chwilach'.
Uważam że ta odżywka absolutnie nie nadaje się do włosów suchych i zniszczonych. Może dobra będzie dla kogoś kto chce zapobiegać, a nie nawilżać i odżywiać.


Koniecznie dajcie znać czy ją miałyście i jak u Was się sprawdziła, bo wiem że ma wielu zwolenników?



Czytaj dalej...

© My beautiful dream!, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena