30 stycznia 2015

Piątkowy relaks: Mint Chocolate, Bath&Body Works

Witajcie w kolejnym piątkowo relaksującym poście! :)

Dziś kolejna świeca, jednak tym razem w zupełnie innym zapachu i innej firmy. Do tej pory w swojej kolekcji miałam dwie świece z Bath&Body Works. Jedną z serii White Barn a drugą z letniej kolekcji. I o ile z tej pierwszej jestem bardzo zadowolona o tyle ta druga jakoś mnie nie zachwyciła.

Jednak jakiś czas temu będąc przelotem w Galerii Mokotów nie omieszkałam zajść do Bath. Chciałam przede wszystkim kupić sobie żele antybakteryjne do rąk, jednak moją uwagę przyciągnęła cała zimowa kolekcja. Jest tam pełno świec w przeróżnych zapachach. Najchętniej wzięłabym minimum 3 albo i więcej słoików, ale zdrowy rozsądek kazał zostać tylko przy jednym. I drogą eliminacji do kasy powędrowałam z zapachem Mint Chocolate.
Może nie jest to typowo zimowy zapach ale nie mogłam mu się oprzeć.


Świeca ta pachnie dokładnie tak jak przepyszne czekoladki After Eight. Jeżeli jadłyście je kiedykolwiek, to doskonale wiecie o czym mówię. Przepyszna deserowa czekolada przełamana nutą mięty. Achhh nic tylko siedzieć i wąchać.

Zdecydowałam się na wariant z 3 knotami, czyli największy słoik za 89 zł. Zapach od razu po rozpaleniu roznosi się po całym mieszkaniu. Jest bardzo intensywny i przyjemny. Absolutnie nie jest przytłaczający. Czuć go również jeszcze jakiś czas po zgaszeniu płomienia.

Mint Chocolate bardzo ładnie i równomiernie się wypala. Raczej nic nie zostaje na ściankach. Należy jednak pamiętać aby podczas jednorazowego 'seansu' palić ją tyle czasu by wosk na całej powierzchni się rozpuścił. W przeciwnym wypadku będą powstawały zagłębienia i wosk zostanie na ściankach. Ja knotów nie przycinam, jedyne co to zdejmuję z ich czubków takie jakby kuleczki, dzięki temu płomień nie strzela i zwęglony knot nie osypuje się do wosku.


Niestety nie wiem ile godzin palenia tej świecy zapewnia producent, ale na pewno dużo. Dla porównania duży słój YC ma 100-150h palenia (ale ma ok 200g wosku więcej).

Świece z Bath&Body są drogie, jednak moim zdaniem warte zakupu. Zapach jest bardzo intensywny, długo się utrzymuje, a sama świeca jest bardzo wydajna.


Czytaj dalej...

27 stycznia 2015

Snake Skin Nails

Witajcie,

co powiecie na post z manicure hybrydowym? Ale nie takim zwyczajnym. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać zdobienie typu snake skin czyli imitujące wężową skórkę. Na pierwszy rzut oka może wydawać się że do jego wykonania potrzebujemy jakiś wybitnych umiejętności, a tak na prawdę jest to bajecznie proste.


Cały manicure wykonałam lakierami hybrydowymi marki Semilac.
Użyte przeze mnie kolory to: 001 Strong White (palec serdeczny i kciuk), 037 Gold Disco (palec środkowy), 056 Pink Smile (palec wskazujący i mały jako wężowa baza) oraz 034 Mardi Gras (palec wskazujący i mały jako wierzch węża).






Koniecznie dajcie znać co myślicie o takiej propozycji oraz czy chcecie więcej hybrydowych zdobień?
Poniżej znajdziecie dokładny tutorial do snake skin. W filmiku użyłam sondy, ale równie dobrze możecie zastąpić ją wsuwką do włosów :)





Czytaj dalej...

19 stycznia 2015

Lakieromaniaczka: Black Sequins, Avon Star Dust

Witajcie,

dzisiaj mam Wam do pokazania przecudowny lakier z ostatniej serii wydanej przez Avon. Mowa oczywiście o lakierach Star Dust czyli tych o wykończeniu piaskowym. W swojej kolekcji miałam kiedyś tylko jeden egzemplarz o piaskowej fakturze i niezbyt się polubiliśmy, szybko powędrował w świat. Do tych z Avon też podchodziłam z lekkim dystansem, jednak po obejrzeniu filmiku z prezentacją kolorów na AvonMakeupTV stwierdziłam, że muszę zrobić kolejne podejście :) Wybrałam trzy odcienie z siedmiu dostępnych. I pierwszym testowanym był Black Sequins czyli czarne cekiny :)


Nie powiedziałabym, żeby kolor był taki w pełni czarny. Bardziej powiedziałabym o nim grafit ze srebrnymi drobinami. Niemniej jednak wygląda na paznokciach obłędnie. Do pełnego krycia użyłam dwóch warstw.
Wykończenie jest rzeczywiście piaskowe i chropowate. Nie pokrywałam go żadnym lakierem nawierzchniowym, by nie stracić tej faktury.


Lakier jest trochę rzadki ale nie sprawia problemów podczas aplikacji. Pędzelek jest dosyć szeroki więc na bardzo wąskiej płytce może się nie sprawdzić.
U mnie cekiny utrzymały się przez tydzień, ale mam naturalną płytkę utwardzoną żelem i nie wiem jak będzie z trwałością na naturalnych paznokciach.


Zmywanie jest trochę problematyczne. Należy zwilżony acetonem wacik przytrzymać ok 10s na paznokciu a potem przetrzeć. Na szczęście drobiny nie migrują i po zmywaniu całe palce nie są w brokacie :)


Jak już wspomniałam posiadam jeszcze dwa inne odcienie Star Dust - Radiant Rose i Crystalized Pink, o których opowiem Wam wkrótce :)


Lubicie piaskowe lakiery?
Skusiłyście się na któryś z Avon Star Dust?

Czytaj dalej...

© Ninnette Blog, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena