Witaminowy shake

4/17/2012

Zima co prawda dobiegła końca, za oknem teoretycznie jest już wiosna, więc najcięższy okres dla naszych ust też się już skończył. Jednak należy pamiętać, że trzeba o nie dbać nie tylko w czasie dużych mrozów, ale także przy wietrze, dużym słońcu, czy po prostu na co dzień. Bo nie ma nic gorszego niż zaniedbane, popękane, wysuszone usta.
Dlatego dzisiaj chciałabym Wam przedstawić jedną z wielu moich pomadek ochronnych do ust.

Pomadka do ust żurawina z maliną, Nivea

Opakowanie:
Pomadka oczywiście jest w sztyfcie, w uroczo różowym kolorze. Jest jej 4,8g.


Konsystencja, zastosowanie, itp:
Na początek może napiszę coś o zapachu i smaku. Pomadka pachnie przecudownie. Właśnie żurawinowo i malinowo. Nie jest to jednak przesłodzony zapach, tylko taki względnie świeży. Niestety mimo tak uroczego zapachu pomadka prawie w ogóle nie smakuje. Trochę szkoda, zawsze to przyjemniej mieć coś słodkiego na ustach, ale fakt ten sprawia, że balsam z ust nie jest tak szybko zjadany :) Sama pomadka ma uroczy marmurkowy wzór w różowym kolorze. Jednak na ustach jest on praktycznie nie widoczny. Jedyny efekt jaki otrzymujemy to lekki shimmer.


Pomadka na ustach sprawia wrażenie bardzo lekkiej i praktycznie jej nie czuć. Dzięki temu nie jest lepka, usta się nie kleją i nic się do nich nie przyczepia. Co do nawilżenia to muszę przyznać, że radzi sobie całkiem nieźle. Nie do końca przepadałam za pomadkami Nivea, ale ta wyjątkowo ładnie nawilża moje usta i w zimie doprowadzała je do przyzwoitego stanu.


Informacje ogólne:
Tak jak już pisałam opakowanie mieści 4,8g pomadki i kosztuje około 8 zł. Na dodatek jest całkiem wydajna.

Podsumowując:
Jak dla mnie jest to produkt godny uwagi i polecenia. :)


xoxo

Zobacz podobne

29 komentarzy

  1. fajnie się prezentuje na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ja i lubię :) Nie powala pielęgnacyjnie, ale jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nie narzekam na jej właściwości pielęgnacyjne :)

      Usuń
  3. A ja ją kupiłam, ale jeszcze nawet nie otwierałam i leży ładnie w kartoniku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otwórz koniecznie chociażby dla samego zapachu :D

      Usuń
  4. ładnie wygląda na ustach, no i zapach żurawinki... będzie moja :)

    zapraszam Cię na moje pierwsze rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ochotę go spróbować jak wykończę miód i mleko, który uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja za miodem i mlekiem nie przepadam

      Usuń
  6. Mam na nią ochotę, ale na razie jeszcze nigdzie jej nie spotkałam ;) Ja mam Nivea Pearly Shine i Fruity Shine i raczej mnie nie zachwyciły, ale może tym razem będzie inaczej. Ta pomadka musi ślicznie pachnieć i wygląda bardzo fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Naturze one na pewno są ;)
      mnie fruity shine wręcz wysuszyła usta, a pearly shine była dla mnie zbyt perłowa

      Usuń
  7. bardzo ładnie wygląda na ustach:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie +dodaję do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  8. ojeeeeeej wygląda smacznie! chyba się skusze hihi

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam ją i uwielbiałam,a le się skończyła:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie wygląda,lubię Nivea pomadki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również odpowiadają mi pomadki Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubię tą pomadkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja uwielbiam wszystkie produkty Nivei, ten też! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za Niveą tak średnio przepadam jednak ;)

      Usuń
  14. Bardzo mi się podoba jak wygląda na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ją :) zapach jest cudowny :))

    OdpowiedzUsuń
  16. wow, to jakas nowa kolekcja:D czekalam na nia tyle czasu :P dzisiaj musi byc moja:D jestem ciekawa zapachuuuuu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona chyba jakoś na jesień czy na lato weszła do sprzedaży o ile się nie mylę oczywiście ;)

      Usuń
  17. mmm ale kusisz ...tą pomadką dużo słyszałam pozytywnych recenzji..i powiem Ci że muszę się koniecznie skusić..

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie przepadałam za pomadkami Nivei, ale efekt tej szminki na Twoich ustach mnie zaciekawił:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też tak sceptycznie zawsze podchodziłam do ich pomadek, gdyż Fruity Shine okropnie wysuszyła mi usta, a na tą się skusiłam ze względu na połączenie żurawiny i maliny :)

      Usuń

Dziękuję Wam za komentarze. Wszystkie je czytam i staram się na nie odpowiadać. Jednakże bardzo proszę o nieumieszczanie tzw. spamu, gdyż będzie on bezwzględnie usuwany.