Nie wiem jak to się stało, że wszyscy w rodzinie mają ładny, ciemny kolor włosów, a ja nieee.. Osobiście nazywam swoje naturalne włosy wypłowiałymi, bo nie mogę znaleźć innego trafniejszego określenia ;-) Z tego powodu muszę wspierać się szerokim asortymentem farb do włosów. Jeszcze do niedawna zawsze na farbowanie chodziłam do mojej fryzjerki, jednak koszta tych wizyt były całkiem spore. Dlatego gdy pewnego dnia (około rok temu) byłam w Drogerii, a na mojej głowie widoczne były okropne odrosty (gdyż moja fryzjerka była na urlopie) zatrzymałam się przed ogromnym regałem z produktami do koloryzacji włosów. Od tamtej pory zawsze kupuję sobie farbę w Drogerii i sama ją nakładam.
Wypróbowałam już kilka firm, ale najbardziej zadowolona jestem ze Schwarzkopf Palette 10 min. Color. I taką też farbę chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować.
Farba nie zmywa się z włosów, jej kolor nie blaknie. Spokojnie wytrzymuje do następnego farbowania spowodowanego odrostami.
Po farbowaniu włosy nie są przesuszone, wręcz przeciwnie są gładkie i lśniące. Dołączona do opakowania maseczka dodatkowo je nawilża i nadaje połysku.
Podsumowując gorąco polecam ten produkt do trwałej koloryzacji włosów. W niedrogiej cenie otrzymujemy bardzo dobrej jakości farbę. Po kilku nieudanych eksperymentach z farbami zawsze wracam do Palette :-)
Bardzo Was przepraszam za brak zdjęć zawartości, ale farbę nakładałam jakiś czas temu już i zapomniałam o zrobieniu swatchy. Na szczęście cudem ocalało pudełko które mogę Wam zaprezentować :-D
Na koniec chciałabym Was wszystkie (bo mężczyźni raczej tu nie zaglądają ;-) zaprosić na mój profil na portalu Digart.pl - jeżeli któraś z Was ma konto proszę o oceny zdjęć :-)
http://ninnette.digart.pl/
Wypróbowałam już kilka firm, ale najbardziej zadowolona jestem ze Schwarzkopf Palette 10 min. Color. I taką też farbę chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować.
Schwarzkopf Palette 10 min. Color nr 480 Kasztanowy Brąz
Opakowanie:
Sporawe kartonowe pudełko, które mieście w sobie: instrukcję, rękawiczki, krem koloryzujący, emulsję aktywną i maseczkę do włosów. Widoczne są na nim wszystkie potrzebne informacje (np. skład). Utrzymane jest w tonacji fioletowej (ale to chyba jest najmniej istotne ;-)Kolor, trwałość:
Mój kolor to kasztanowy brąz (nr 480) czyli brąz z delikatną czerwonawą poświatą. Na włosach wyszedł dokładnie taki jaki obiecywał producent na opakowaniu, jednak trzymałam go 2 razy dłużej niż mówi sama nazwa produktu (20 minut). Włosy są równomiernie ufarbowane - nie ma żadnych plam ciemniejszych ani jaśniejszych.Farba nie zmywa się z włosów, jej kolor nie blaknie. Spokojnie wytrzymuje do następnego farbowania spowodowanego odrostami.
Po farbowaniu włosy nie są przesuszone, wręcz przeciwnie są gładkie i lśniące. Dołączona do opakowania maseczka dodatkowo je nawilża i nadaje połysku.
Skład:
Informacje ogóle:
Za opakowanie zapłaciłam dokładnie 17,79 zł w sieci drogerii Natura. Maseczka zawarta w opakowaniu starcza na kilka użyć po farbowaniu. Jeżeli przy nakładaniu farby ubrudzimy się gdzieś na czole, uchu, itp. produkt bardzo łatwo zmywa się tłustym mleczkiem do demakijażu :-)Podsumowując gorąco polecam ten produkt do trwałej koloryzacji włosów. W niedrogiej cenie otrzymujemy bardzo dobrej jakości farbę. Po kilku nieudanych eksperymentach z farbami zawsze wracam do Palette :-)
Bardzo Was przepraszam za brak zdjęć zawartości, ale farbę nakładałam jakiś czas temu już i zapomniałam o zrobieniu swatchy. Na szczęście cudem ocalało pudełko które mogę Wam zaprezentować :-D
Na koniec chciałabym Was wszystkie (bo mężczyźni raczej tu nie zaglądają ;-) zaprosić na mój profil na portalu Digart.pl - jeżeli któraś z Was ma konto proszę o oceny zdjęć :-)
http://ninnette.digart.pl/
xoxo



