Kremowe serduszko

3/10/2012

Już chciałam napisać, że to będzie pierwsza recenzja cieni do powiek na tym blogu. Ale bym skłamała, bo przecież recenzowałam już cienie, które dostałam od firmy Quiz. W każdym bądź razie będzie to pierwszy cień w kremie i pierwszy kosmetyk tej firmy. Z tego co mi się kojarzy to trafił on do mnie dzięki wygranej w rozdaniu u Lady in Purplee.

Cream eyeshadow, nr 22, KIKO Make Up Milano

Opakowanie:
Generalnie cień znajduje się w czarnym pudełeczku, które nie wiem czemu ale przyjmuje na siebie wszystkie brudy jakie może za sobą nieść mieszkanie w kosmetyczce, lub dotykanie palcami po podkładzie. Jednak na tym pudełeczku znajduje się skład, nazwa, data przydatności, no ogólnie wszystko co jest niezbędne.

 W środku pudełeczko to mieści, urocze plastikowe serduszko, które jest pojemniczkiem na cień. Prawda że urocze? :D


Konsystencja, trwałość, itp:
Mój kolor to numer 22, dokładniej mówiąc jest to takie złociste nude. No po prostu śliczne!
Co do konsystencji, to jest mi się trudno wypowiedzieć czy jest taka jak powinna, bo jest to mój pierwszy cień w kremie. Według mnie jest kremowa, ale niezbyt miękka. Mnie jak najbardziej odpowiada. Nie ma problemów z nałożeniem cienia na powiekę.
na górze bez bazy; na dole z bazą Kobo

Trwałość to chyba najgorszy aspekt tego pięknego kosmetyku. Niestety bez względu na to czy nałożymy go na czystą, tłustą powiekę czy bazę pod cienie za każdym razem roluje się i zbiera w załamaniach. Jakby tego było mało dzieje się z nim tak już po około 4-5h. Na prawdę nie wygląda to estetycznie.

Skład:

Informacje ogólne:
Niestety nie wiem ile on może kosztować, ani gdzie go można dostać, bo na stronie producenta znaleźć go nie mogę.

Podsumowując:
Kolor na prawdę piękny i fajna konsystencja (muszę wypróbować inne cienie w kremie), ale jakoś niezadowalająca..


xoxo


Zobacz podobne

20 komentarzy

  1. opakowanie urocze, choć przereklamowane ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee tam przereklamowane, wszystko co jest w kształcie serduszka jest urocze :D

      Usuń
  2. Sliczny jest ten cień. Samo opakowanie jest przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, opakowanie jest urocze, a i cień ma śliczny kolor :D

      Usuń
  3. Opakowanie i kolor baaardzo kuszą! Ale skoro jakość średnia, to chyba jednak nie zainwestuję, chociaż chciałabym kiedyś wypróbować cienie w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno skuszę się jeszcze na jakieś cienie w kremie, aczkolwiek na pewno nie tej firmy, mimo iż mają ładne kolory :)

      Usuń
  4. Cudowne opakowanie! A kolor idealny !:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczne opakowanie ;). Ale kolor niezbyt mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego kolor Ci się niezbyt podoba? :)

      Usuń
  6. Kolor niepozorny, ale ładny :) A pudełko jeszcze lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale na powiece prezentuje się całkiem ładnie :)

      Usuń
  7. słodkie opakowanie i śliczny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj, Twój blog znalazł się na liście blogów na naszej stronie.
    Na stronie znajdują się też listy aktualnych konkursów, gdybyśmy przegapili kiedyś Twój konkurs daj nam znać mailowo lub w komentarzu. Było by nam miło gdybyś umieściła link do nas u siebie, ale nie jest to oczywiście konieczne:) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  9. super opakowanie i ciekawy kolor, póki co nie mam nic z tej firmy ale może na jakiś cien się skusze i też przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety nie mam dostępu do produktów tej firmy mimo iż bardzo chciałabym wypróbować też ich inne kosmetyki :/

      Usuń
  10. Opakowanie poprostu cuudne;) bardzo lubie takie kolory cieni;)
    Obserwuje i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też takie lubię, tylko szkoda, że taka słaba jakość :)
      dziękuję za obserwację i już pędzę na Twojego bloga :D

      Usuń

Dziękuję Wam za komentarze. Wszystkie je czytam i staram się na nie odpowiadać. Jednakże bardzo proszę o nieumieszczanie tzw. spamu, gdyż będzie on bezwzględnie usuwany.