Najtańszy krem do stóp - czy było warto?

12/12/2012

Witajcie,

Od dłuższego już czasu regularnie dbam o swoje stopy. Robię im peelingi, ścieram martwy naskórek, a także je nawilżam. I na nawilżaniu chciałabym się dzisiaj skupić. Przez ten czas zauważyłam, że krem do stóp jest takim kosmetykiem, w który nie warto dużo inwestować. Często jest tak że te najtańsze najlepiej się sprawdzają. Można do nich używać również tego samego masła co do całego ciała.

Krem który dzisiaj chciałabym Wam przedstawić, kupiłam w SuperPharm na początku września po tym jak mój krem z Oriflame (dla zainteresowanych link do recenzji: KLIK) sięgnął dna. Przy jego wyborze kierowałam się jedynie ceną, by była jak najniższa. Co z tego wynikło? Przekonacie się czytając dalej...

Głęboko odżywczy krem do rąk i stóp, Ziaja

Opakowanie:
Kosmetyk zapakowany jest w malutki, plastikowy słoiczek, który ku mojemu zaskoczeniu mieści 50 ml kremu. Zamknięcie jest szczelne. Nakrętka samoistnie nie odkręca się, nie dzieje się z nią nic złego.
Producentowi udało się zawrzeć na słoiczku wszystkie niezbędne informacje.


Właściwości:
Konsystencja jest bardzo gęsta i bardzo treściwa. Krem sam w sobie jest bardzo tłusty i taką powłokę zostawia na skórze. Osobiście nie wyobrażam sobie używania go do rąk, chyba że na noc zakładając do tego rękawiczki, tak jak n stopy zakładam skarpetki :) W związku z tym że zakładam wspomniane skarpety na stopy nie powiem jak szybko krem się wchłania, ale nie pozostawia jakiś tłustych plam na garderobie na szczęście. Krem ma biały kolor i zapach najzwyklejszego kremu Nivea czyli bardzo delikatny i przyjemny.



Co do właściwości nawilżających przyznam, że daje sobie radę i już po pierwszym użyciu widać jakieś tam rezultaty. Moje stopy nie są mocno przesuszone, ani nie mam problemu z pękającymi piętami więc nie wiem jak zachowywałby się on w sytuacji bardziej ekstremalnej. W moim przypadku sprawdził się on bardzo dobrze. Fajnie nawilża moje stopy i pozostawia je delikatne i miękkie w dotyku.


Warto wspomnieć, że kremik jest stosunkowo wydajny. Przez około 3 miesiące regularnego używania zużyłam niecałe pół opakowania i sądzę że na kolejne 2-3 miesiące jeszcze mi go starczy.

Skład:


Podsumowanie:
Tak jak już wspomniałam był to najtańszy kremik do stóp jaki udało mi się znaleźć w SuperPharm i jego cena była w okolicach 5 zł. Sądzę, że w jakiejś mniejszej i niesieciowej drogerii mogłaby być w granicach 4 zł.
Ja z tego kosmetyku jestem zadowolona, spełnia on swoje zadanie w 100%. Przez swoją bardzo treściwą konsystencję na pewno nadaje się na miesiące jesienno - zimowe.


A Wy używacie kremów do stóp? Jakie lubicie?


xoxo


Zobacz podobne

7 komentarzy

  1. ja właśnie muszę zadbać o moje stopy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zimą bardzo często używam kremy do stóp.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam taki z balea i tez go sobie zwlaszcza teraz w zimie wmasowuje - swietna recenzja - pozdrawiam pa

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam często przesuszone stopy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy go nie widziałam, ale może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam, ale wydaje się fajny :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za komentarze. Wszystkie je czytam i staram się na nie odpowiadać. Jednakże bardzo proszę o nieumieszczanie tzw. spamu, gdyż będzie on bezwzględnie usuwany.